Published on March 5, 2018

Mieszkańcy Górnej Nitry (Słowacja) dochodzą do porozumienia dot. przyszłości ich regionu po rezygnacji z węgla

, Dan Heuer (CDE, Bankwatch), Juraj Melichár (CEPA, Bankwatch)

Jednym z pozytywnych efektów debaty na temat Europejskiej Unii Energetycznej było to, że zaczęto poświęcać więcej uwagi kwestii sprawiedliwej transformacji. Jeszcze bardziej obiecująco wygląda fakt, że debata przenosi się z Brukseli do konkretnych regionów, które czeka nieuchronna rezygnacja z węgla. Region górnonitrzański na Słowacji jest jednym z takich miejsc.

Na tym terenie, nieco ukrytym za górami znajdującymi się po obu stronach rzeki Nitry, znajdują się największe na Słowacji złoża węgla brunatnego. W okręgu Prievidza, zamieszkanym przez 135 750 osób, stopa bezrobocia spadła z ok. 11% w 2015 roku do 6% w 2017 roku. Spółka górnicza Hornonitrianske bane Prievidza (HBP) zatrudnia średnio 3486 osób, w tym 92 wykwalifikowanych górników z Rumunii.

Około 50 osób spotkało się w Prievidzy, największym mieście Górnej Nitry, na dyskusji przy okrągłym stole dotyczącej przyszłości regionu. Burmistrzyni Prievidzy zaprosiła na nie premiera, reprezentantów Komisji Europejskiej, ministrów gospodarki i środowiska, zarządcę regionu, burmistrzów, lokalnych przedsiębiorców, związki zawodowe, organizacje pozarządowe i ekspertów w zakresie różnych dziedzin. Tematem spotkania były zmieniające się warunki demograficzne i ekonomiczne oraz nieuchronne zamykanie kopalń. Zarządca jednostki terytorialnej (kraju nitrzańskiego) i przedstawiciele rządu Słowacji niestety nie wzięli udziału w spotkaniu.

Wszyscy uczestnicy zgodzili się, że rezygnacja z węgla jest nieunikniona. Kwestią otwartą było jedynie to, kiedy i w jaki sposób nastąpi. Celem dyskusji nie było osiągnięcie konsensusu, a nakreślenie różnych perspektyw na te kwestie.

Pomysł otwarcia nowej kopalni, rozważany przez spółkę węglową, nie znalazł poparcia u kogokolwiek z obecnych. Szczególnie władze samorządowe i lokalne uzdrowisko wypowiedziały się przeciwko rozbudowie górnictwa. Uzdrowisko obawia się utraty źródła wód podziemnych, a władze lokalne wolą postawić na rozwój turystyki w regionie, opartej na jego kulturowym i naturalnym dziedzictwie. Potencjał związany z turystyką jest jak dotąd ograniczony z powodu trudnej dostępności regionu – konieczność poprawy w tej dziedzinie była ważnym tematem w trakcie spotkania.

Zarówno lokalne, jak i średniej wielkości przedsiębiorstwa, oraz władze samorządowe i inne podmioty podjęły też temat transparentności grantów i subwencji. Wszyscy zgodzili się, że potrzeba jasnych zasad dotyczących tego, kto i na jakich warunkach może korzystać z subwencji. Granty powinny być dostępne dla szerszego wachlarza firm i organizacji, a obciążenia administracyjne należy zredukować.

Prawdopodobnie największą niespodzianką w dyskusji była wymiana opinii na temat sytuacji związanej z bezrobociem. Obecny poziom bezrobocia w regionie jest bardzo niski, oscyluje w okolicach 5,5%. Wszystkie firmy biorące udział w spotkaniu zgłaszały poważne problemy ze znalezieniem wystarczającej ilości wykwalifikowanych pracowników i pracownic. W przyszłości, gdy kopalnie zostaną zamknięte, nie należy się zatem spodziewać szczególnych problemów z zatrudnieniem.

Nieobecność zarządcy jednostki terytorialnej i przedstawicieli rządu Słowacji to niepomyślna okoliczność – szczególnie, że kilka tygodni wcześniej w Bratysławie za zamkniętymi drzwiami miało miejsce ich spotkanie z przedstawicielami spółki węglowej. Władze lokalne z dotkniętych planami wiosek i miasta nie zostali wówczas zaproszeni.

Wiadomo z doświadczenia, że model negocjacji za zamkniętymi drzwiami przynosi większe korzyści spółce węglowej niż reszcie słowackiego społeczeństwa. Na przykład niedawno spółce udało się wynegocjować subwencję w wysokości 95,4 milionów euro rocznie w formie taryfy gwarantowanej na elektryczność z krajowego węgla. Jak zwykle głównym argumentem było utrzymanie 3700 miejsc pracy w regionie. Szybkie obliczenia pokazują jednak, że średni miesięczny dochód (890€) przekłada się na kwotę 40 milionów euro przeznaczanych co roku na wypłatę pensji. Kwota dotacji wynosi jednak ponad dwukrotnie więcej. Nie zaskakuje fakt, że część uczestników spotkania uznało tę umowę za oszustwo.

Władze lokalne i mieszkańcy widzą, że przyszłość po węglu istnieje. Miejmy nadzieję, że rząd Słowacji i władze regionu górnonitrzańskiego usłyszą ich głosy wystarczająco szybko, by przygotować się na sprawiedliwą i zrównoważoną transformację.

Tekst pochodzi ze strony CEE Bankwatch Network.

Tłumaczenie: Natalia Kołodziejska

Przeczytaj więcej o regionie górnonitrzańskim i perspektywach na sprawiedliwą transformację w tym opracowaniu CEE Bankwatch Network: https://bankwatch.org/wp-content/uploads/2017/07/briefing-HornaNitra-JustTransition-28Jul2017.pdf